09-05-2005, 07:23 PM
O NAcro Desacratorowi bijemy brawo.
Teraz somethin' dla Syski- Kostrzewski całkiem swietny wokalista, świetnie, albo i lepiej wypadł na "BAstardzie"; acz na pierwszych płytach ("666" i.t.d.) nie mogę go znieść :>
Teraz somethin' dla Syski- Kostrzewski całkiem swietny wokalista, świetnie, albo i lepiej wypadł na "BAstardzie"; acz na pierwszych płytach ("666" i.t.d.) nie mogę go znieść :>
"All that's left to say is: Farewell"

