08-30-2005, 05:22 PM
Necro Desecrator napisał(a):Lech napisał(a):Ale przyjemnie czas od czasu takie pierdy poczytac
Ale to kurewska strata czasu;zbyt wiele jest wartościowych książek by tracić czas na gówno zrodzone w umyśle jakiegoś zapryszczonego fana RPG,które w 99% przypadków nie zawiera w sobie żadnej myśli filozoficznej,przesłania(no chyba ,że za takowe uznamy naiwne i wyświechtane ,,nigdy się nie poddawaj/wszystko jest mozliwe"itp.) i ,co mnie jako maniaka historii razi szczególnie,wydarzenia oraz portrety psychologiczne w nim przedstawione nie miały miejsca/NIE istnieją. Psychologia oraz model zachowań bohaterów to wymysł autora,a opisy takowych aspektów są wartościowe tylko wtedy gdy weryfikuje je RZECZYWISTOŚĆ! To tyle w tym temacie.
Wygadujesz bzdury mości panie. Jako wstęp do zapoznania się z wartościową gałęzią literatury SF polecam książki Ursuli Le Guin które gęsto są przesycone zarówno nurtami taoistyczno-konfucjanistycznymi jak i walką pojmiędzy stoictwem a epikureizmem. Myślę że jak zwykle zbyt szablonowo podchodzisz do niektórych zagadnień próbując je za wszelką cenę szufladkować, równie dobrze mógłbyś powiedzieć że we wszystkich kryminałach chodzi o to samo. Ile i jakie tak własciwie przeczytałes powieści SF - z Twej wypowiedzi wnioskuję że niewiele i do tego były to jakieś gnioty 3-ej kategorii nasycone walkami na lasery tudzież bojami krążowników kosmicznych.
Na marginesie, co by nie było niedomówień, dodam iż oprócz SF lubię poczytać "do poduszki" literaturę historyczną typu żywot Cezara czy Napoleona... Tyle...


