08-22-2005, 07:37 PM
albo Acrid wkroczyłeś do akcji, albo nikt tu nic przedemna nie pisał. A do tematu to ja też jak narazie nie bawie się w żadne związki. Koronnym argumentem ku temu jest to, że musiałbym wtedy myśleć za dwoje. Może i jestem egoistą, ale jeszcze zbyt dużo koncertów przedemna, zbyt dużo imprez żebym z nich nie skożystał. Bo właśnie na takiej imprezie i nie tylko, TRZEBA myśleć za dwoje, a tak zajmujesz się tylko sobą i nie myślisz, że nie napijesz się bo puźniej masz odprowadzić panne, czy nie pójdziesz w pogo bo jej krzywde zrobią
Może z czasem podejście do tego tematu moje się zmieni, ale jak narazie nie ciągnie mnie zbytnio do zniewalania się
about:blank

