06-09-2004, 11:02 PM
Hmmm, nigdy jakims szczegolnym fanem Helloween nie bylem i nie znam dokladnie ich tworczosci, ale sluchalem czterech bodajze ich plytek. Nie wiem jak te plyty wychodzily chronologicznie, ale ja zaczynalem od "Keeper Of The Seventh Keys - part I" (to moja ulubiona i do tej pory mam do niej pewien sentyment), "Part II" podobala mi sie juz mniej - jakas taka nijaka dla mnie byla...
Potem sluchalem "The Walls Of the Jericho" - ta byla tez calkiem fajowa, chociaz przypominajac ja sobie z perspektywy czasu, to robi na mnie wrazenie lekko niespojnej...
I ostatnia ktorej sluchalem - to byla zdaje sie "The Bubbles go Up", czy cos w tym stylu... najgorsza z nich wszystkich - przesluchalem ja z trzy razy i rzucilem w kat :? Nie wiem jak Hellowen graja w tej chwili, ale mam nadzieje ze to nie sa takie klimaty jak w "The Bubbles..." - bo dla mnie to ewidentny "bubbel"
Potem sluchalem "The Walls Of the Jericho" - ta byla tez calkiem fajowa, chociaz przypominajac ja sobie z perspektywy czasu, to robi na mnie wrazenie lekko niespojnej...
I ostatnia ktorej sluchalem - to byla zdaje sie "The Bubbles go Up", czy cos w tym stylu... najgorsza z nich wszystkich - przesluchalem ja z trzy razy i rzucilem w kat :? Nie wiem jak Hellowen graja w tej chwili, ale mam nadzieje ze to nie sa takie klimaty jak w "The Bubbles..." - bo dla mnie to ewidentny "bubbel"

