08-14-2005, 09:11 PM
Pierwszą rzeczą którą usłyszałem spod tego szyldu było ...for Victory. Po paru latach, przesłuchawszy pozostałe twory muszę stwierdzić że jednak ten długograj wywarł na mnie największe wrażenie, co nie znaczy że pozostałe albumy są złe. Dla mnie to co tworzą jest znakomite, oryginalne a i teksty są wporządku.

