08-14-2005, 08:51 PM
buubi napisał(a):Hmmm... Purple mają jeszcze inną nieznaną stronę z pierwszych trzech płyt jeszcze z Rodem Evansem na wokalu. Zwłaszcza 3 płyta pod zajebiscie oryginalnym tytułem "Deep Purple"jest naprawdę piekna. Moze jeszcze nie tak hard ale zaiście urzekająca... polecam...
Noooo ja uwielbiam takie kawałki jak "Hey joe" czy "blind", ale Rod Evans miał jedną, zasadniczą wadę: za cholerę nie potrafił śpiewać
Choć objawił się jeszcze raz - w 1972 roku jako wokalista GENIALNEGO Captain Beyond, w którym grali muzycy Iron Butterfly/
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo


jest naprawdę piekna. Moze jeszcze nie tak hard ale zaiście urzekająca... polecam...