08-12-2005, 06:30 PM
tego 2 metrowca to sam nie widzialem, tylko mi w namiocie kumpel mowil co sie mlynil w innym mlynie
...
co do tego wycofywania ... nie zawsze dasz rade ... wyszedlem z mlyna poobijany, przenioslem sie kawalek dalej a tam znowu ktos kotłuje, no to ja znowu inne miejsce a tam tez młyn zaraz powstal ... nie bylo sily, trza sie było gzić dalej
... nie mowie ze nie chce sie poobijac ... ale wyskakiwanie z kolana to przesada ... i zauwazylem to tylko u kilku osobnikow ...
... co do tego wycofywania ... nie zawsze dasz rade ... wyszedlem z mlyna poobijany, przenioslem sie kawalek dalej a tam znowu ktos kotłuje, no to ja znowu inne miejsce a tam tez młyn zaraz powstal ... nie bylo sily, trza sie było gzić dalej
... nie mowie ze nie chce sie poobijac ... ale wyskakiwanie z kolana to przesada ... i zauwazylem to tylko u kilku osobnikow ...

