08-12-2005, 06:01 PM
neo_vir napisał(a):Oj tak ... ehhh te młyny ... ale bylo tez chamstwo ... kolesie z nogami i pięsciami wyskakiwali ... jak czlowiek ma ochote pierdolnac takiemu ... A raz do mlyna wszedl taki gosciu 2 metry w gore i wszerzz tym "chamstwem" to chyba przesadzasz. Bardziej niż "chamstwo" pasuje tu słowo "pogo" :] Nie chcesz sie poobijać - nie wchodź do młynka. Tłum brudasów bawił się na ogromnym obszarze, a tylko tuż pod sceną, najczęściej na środku miele się mąkę. Baw się w miejscu w którym ci najbałdełej pasuje, muzyke słychać szędzie jednakowo... kolesie sie poodbijali troche o niego i młyn ustał
...

Ja wole wpaść w młyn. Co kilka piosenek już nie daje rady odpierać ataków więc się wycofuje pod ścianę, pod sceną. Raz typek centralnie na mnie wbiegł i dynią mi prościuteńko w kinola zajebał zanim zdążyłem zareagować. Oczywście farba mi odrazu sikła, ale odszedłem na moment, pochyliłem głowe żeby mi troche tego ściekło, a potem wziałem jakąś ulotkę, przyłożyłem do nosa żeby krew szybciej zakrzepła i jak tylko przestało lecieć znów wbiłem się do młyna

mam teledysk Szwadronu i trza powiedzieć że tam to dopiero jest karate-pogo... Tak już się bawic bym nie chciał, nie jestem aż taki chojrak, a pyza tym tak można i bez muzyki

Jak ktoś pisze że siakiś kolo ma 2 metry to odraz widze takiego Pierzaka
Typek miał może blond irola spiętego w kucyk i czerwone szelki?Goldie napisał(a):noooo patyczak zrobił furoręi tłum
hehe zajebiście było tam, a szczególnie przy aferze z samochodem
byłem przy tym, bo stanął akurat obok mnie i się o niego podpierałem
I chętnie słuchałem "opinii" lidzi "debatujących"
to pewnie byłeś jakieś 2 meteory dalej, bo ja stałem zaraz przy informacji PKP
[inwizobol mołd]Jam jest siewcą uśmiechów, a mordy smutne mem gruntem ornym, na którem krzak bananowca owocem nie skąpi[/inwizobol mołd]


... kolesie sie poodbijali troche o niego i młyn ustał
hehe zajebiście było tam, a szczególnie przy aferze z samochodem