08-22-2004, 12:43 PM
Polityki nie lubię, w każdym razie nie współczesnej. To, co dzieje się "na górze", te wszystkie manipulacje, krętactwa i afery... Przykro się robi idealistycznemu umysłowi, gdy widzi, że utopie nawet w ułamku niemożliwe są do spełnienia.
Ale wiecie... Narzekamy na polityków, ale, jak ktoś przede mną już zauważył - sami ich wybieramy. Wydaje mi się, że podejście "nie lubię polityki, więc nie idę do urn" jest niewłaściwe. Bo w tym momencie dajemy właśnie wolną rękę idiotom i hipokrytom. Chcemy, żeby było lepiej? To zróbmy coś, zamiast się obrażać, głosujmy. Inaczej na narzekaniu się skończy.
Ale wiecie... Narzekamy na polityków, ale, jak ktoś przede mną już zauważył - sami ich wybieramy. Wydaje mi się, że podejście "nie lubię polityki, więc nie idę do urn" jest niewłaściwe. Bo w tym momencie dajemy właśnie wolną rękę idiotom i hipokrytom. Chcemy, żeby było lepiej? To zróbmy coś, zamiast się obrażać, głosujmy. Inaczej na narzekaniu się skończy.
