08-02-2005, 12:38 PM
Calmwater napisał(a):Heh,a ja tam na żywych trupach się śmieję do rozpuku :? Chyba mam inny "zapalnik strachu"
A czy ja napisałem, że się boje żywych trupów? nie, to po prostu fajna rozrywka. A "klątwa" wg mnie byłaby straszna, gdyby miałą jakąkolwiek fabułe... a tak to lipa - przecież przy każdym mrugnięciu światła, zmianie muzyki wiadomo co się będzie działo, poza tym takie zagęszczenie "strasznej" atmosfery wg mnie jest śmieszne...
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

