08-02-2005, 01:24 AM
U mnie było mniej więcej tak (chronologicznie):
Queen â moim zdaniem F. Mercury był po prostu najlepszy, a muzyka Queen nigdy odejdzie w zapomnienie
Lady Pank â siostra tego namiętnie słuchała, jest 11 lat starsza i tak wyszło, że kiedy przestała słuchać to ja zacząłem
Nirvana â dziwna historia może kiedyś opowiem
przez pewien czas słuchalem tylko ich
Metallica â na początku, Nothing else matters słuchałem chyba cały dzień w kółko
gdy zeszła mi faza na Nothinga zacząłem słuchać reszty ich kawałków i potem po krótkim czasie innych zespołów mniej lub bardziej do Metallici podobnych
Teraz słucham wielu różnych wykonawców. Za dużo co by tu wszystkich wymienić.
Zwykle usłysze jakiś kawałek i po chwili wiem, że musze go mieć w kolekcji.
Queen â moim zdaniem F. Mercury był po prostu najlepszy, a muzyka Queen nigdy odejdzie w zapomnienie
Lady Pank â siostra tego namiętnie słuchała, jest 11 lat starsza i tak wyszło, że kiedy przestała słuchać to ja zacząłem
Nirvana â dziwna historia może kiedyś opowiem
przez pewien czas słuchalem tylko ich Metallica â na początku, Nothing else matters słuchałem chyba cały dzień w kółko
gdy zeszła mi faza na Nothinga zacząłem słuchać reszty ich kawałków i potem po krótkim czasie innych zespołów mniej lub bardziej do Metallici podobnychTeraz słucham wielu różnych wykonawców. Za dużo co by tu wszystkich wymienić.
Zwykle usłysze jakiś kawałek i po chwili wiem, że musze go mieć w kolekcji.
Programming today is a race between software engineers striving to build bigger and better idiot-proof programs, and the Universe trying to produce bigger and better idiots.
So far, the Universe is winning.
So far, the Universe is winning.

