07-31-2005, 08:12 PM
Kinga kocham *za to, że czytając go można np. przegapić swój przystanek (jadąc autobusem), albo usłyszeć nad głową krzyk mamy: "wołam cię już pół godziny, co z tobą?!".
*bardzo lubię "Desperacje" i "Lśnienie".
*trzecia rzecz, za którą go kocham to scenariusz do Kingdom Hospital (remake'u duńskiej wersji).
to czego w nim nie lubię to to, że często na jakieś 600 stron książki, tak naprawdę coś zaczyna się dziać po 100, lub 200.
*bardzo lubię "Desperacje" i "Lśnienie".
*trzecia rzecz, za którą go kocham to scenariusz do Kingdom Hospital (remake'u duńskiej wersji).
to czego w nim nie lubię to to, że często na jakieś 600 stron książki, tak naprawdę coś zaczyna się dziać po 100, lub 200.

