07-31-2005, 06:38 PM
koles poszedl z laska sie jebac na wzgorzu. wlasnie rozpetala sie burza, ale stwierdzili, ze beda zajebiste wrazenia. no to jebia sie, jebia, i nagle jebiaca sie parke pierdolnal piorun. gosc, ktory byl na wierzchu, przezyl, ale zemdlal. gdy oprzytomnial, zobaczyl pod soba na wpol wyzarta przez zwierzaki twarz jego martwej partnerki, i z wrazenia zemdlal ponownie. gdy znowu oprzytomnial, byl juz drugi dzien. cialo partnerki bylo na wpol wyzarte, spopielone i ogolnie jebalo. okazalo sie, ze nie moze wyciagnac fiuta z pochwy, wiec zmuszony zostal do wstania z uczepionym don scierwem laski. musial byc dosc ciekawy widok dla ludzi, ktorzy go ogladali.
lekarze po rozdzieleniu dwojga, stwierdzili, ze fiut kolesia po trafieniu piorunem wygladal jak kalafior i nic nie mogli zrobic, by nie stracil mozliwosci rozrodu. to zakwalifikowalo go do Nagrody Darwina
lekarze po rozdzieleniu dwojga, stwierdzili, ze fiut kolesia po trafieniu piorunem wygladal jak kalafior i nic nie mogli zrobic, by nie stracil mozliwosci rozrodu. to zakwalifikowalo go do Nagrody Darwina

