07-30-2005, 07:58 AM
Przychodzi facet do psychiatry i mówi:
-Panie doktorze, jestem mechanikiem samochodowym.
-No to właź pod kozetkę.
Francuz i Rusek jadą autobusem do pracy. Ten pierwszy cały czas trzyma wskazujący palec pod nosem i mruczy do siebie:
-Och, Michelle, Michelle...
-Ty - nie wytrzymał Rusek - Co ty robisz? Po vo wąchasz swój palec?
-Bo widzisz - zaczyna tłumaczyć żabojad - Ja kocham swoją żonę tak bardzo, że zawsze przed wyjściem do pracy wsadzam jej palec do piz...y i potem przez cały dzień mogę sobie przypomnieć jak pachnie.
Rusek pokiwał głową i wysiedli. Następnego dnia znowu się spotykają w autobusie. Francuz zaczyna wąchać swój palce i mruczeć:
-Och, Michelle...
Na to Rusek kilkakrotnie przesuwa nosem po ramieniu od łokcia do nadgarstka i mruczy:
-Och, Natasza, Natasza...
-Panie doktorze, jestem mechanikiem samochodowym.
-No to właź pod kozetkę.
Francuz i Rusek jadą autobusem do pracy. Ten pierwszy cały czas trzyma wskazujący palec pod nosem i mruczy do siebie:
-Och, Michelle, Michelle...
-Ty - nie wytrzymał Rusek - Co ty robisz? Po vo wąchasz swój palec?
-Bo widzisz - zaczyna tłumaczyć żabojad - Ja kocham swoją żonę tak bardzo, że zawsze przed wyjściem do pracy wsadzam jej palec do piz...y i potem przez cały dzień mogę sobie przypomnieć jak pachnie.
Rusek pokiwał głową i wysiedli. Następnego dnia znowu się spotykają w autobusie. Francuz zaczyna wąchać swój palce i mruczeć:
-Och, Michelle...
Na to Rusek kilkakrotnie przesuwa nosem po ramieniu od łokcia do nadgarstka i mruczy:
-Och, Natasza, Natasza...
-Baco, będzie dzisja padać?
-Ej, kurwa bedzie, bo mnie jebie w krzyżu!
-Ej, kurwa bedzie, bo mnie jebie w krzyżu!

