07-27-2005, 04:48 PM
U mnie na sesji "Wiedźmina" była taka sytuacja:
noc, gracze walczą z graveirem i flederem:
G6: - rzucam Grotem w graveira (rzuca kośćmi, na Kości Przeznaczenia wypada 1)
MG: - Czar wybuchł ci w dłoniach, zacząłeś się palić.
G4: - Pakuję w graveira srebrną strzałę.
MG: -Jest ciemno. Rzucaj 4k6, musisz mieć trzy sukcesy, żeby go trafić.
G4: -Ale przecież G6 cały czas się pali!
MG: -Aha, no to dwa sukcesy.
noc, gracze walczą z graveirem i flederem:
G6: - rzucam Grotem w graveira (rzuca kośćmi, na Kości Przeznaczenia wypada 1)
MG: - Czar wybuchł ci w dłoniach, zacząłeś się palić.
G4: - Pakuję w graveira srebrną strzałę.
MG: -Jest ciemno. Rzucaj 4k6, musisz mieć trzy sukcesy, żeby go trafić.
G4: -Ale przecież G6 cały czas się pali!
MG: -Aha, no to dwa sukcesy.
-Baco, będzie dzisja padać?
-Ej, kurwa bedzie, bo mnie jebie w krzyżu!
-Ej, kurwa bedzie, bo mnie jebie w krzyżu!

