07-26-2005, 09:40 PM
"Mój dom" to płyta jedyna w swoim rodzaju, "Tu i teraz" to też płyta... która daje się zapamiętać... może powód jet trochę inny, ale na świecie zdarzają się ludzie z różnymi gustami. IRY słucham od przypadkowej obecności w Wojciechowie 12 lipca 2003, do tej pory zdąrzyłam się zapoznać tylko z częścią ich twórczości, więc pewnie mój osąd nie jest obiektywny. U mnie w czołówce ulubionych albumów tego zespołu plasuje się fenomenalny "Mój dom", krytykowane przez wszytkich "Tu i teraz" i najświeższy "Ogień". Może nie dorosłam do takiej muzyki, ale "Rok 1993" i "Znamię" całościowo nie robią na mnie wrażenia. Owszem znajdują się na nich dobre kawałki, lecz nie tworzą z resztą spójnej całości.
De gustibus non disputandum est.
De gustibus non disputandum est.
Jestem Polakiem
Nie kradnę samochodów i nie jestem pijakiem
Co obchodzi cię jak korzystam z szaleństwa
Bez czy w pasach bezpieczeństwa
Nie kradnę samochodów i nie jestem pijakiem
Co obchodzi cię jak korzystam z szaleństwa
Bez czy w pasach bezpieczeństwa

