07-25-2005, 09:57 AM
Kamael napisał(a):A jeszcze wracając do Kultu... Mam teraz okazję posłuchać sobie płyty "Kult" - pierwszej w ich dyskografii, wydanej w 1986 roku. Wcześniej jej nie znałem, a myślę, że był to wielki błąd. 12 utworów, w tym cover "House Of The Rising Sun" Animalsów. Oczywiście genialne teksty, świetna muzyka. Polecam.
Na szczęście nadrobiłeś zaległości ;D BTW: to jedna z moich ulubionych płyt KULTu, jeśli chodzi o utwory... Najbardziej lubię: "Wspaniałą nowinę", "Krew Boga", "Posłuchaj, to do Ciebie", "Konsumenta" i "Religię wielkiego Babilonu". Cover Animalsów też niczego sobie. Od siebie również polecam. Co do KNŻ - skoro mówisz, że dobry, zacznę nadrabiać zaległości ;] Jeśli chodzi o Kazika... Równiez nie spotkałam się z teledyskami, wywiadami z nim, ani też jakimiś DVD czy VHS... Chciałam tylko zauważyć, że sporo się zmieniło w ciągu ostatnich lat. Pojawiło się DVD, jest o wiele łatwiejszy dostęp do płyt z muzyką, kapele mają (mimo wszystko) większe szanse na przebicie. A fakt, że teraz płyty Kazika czy KULTu można dostać w prawie każdym sklepie muzycznym chyba nie oznacza, że zespół poszedł na komercję? W takim razie co powiesz o Pink Floyd? Moim zdaniem to dobrze, że płyty się sprzedają. Ludzie mają łatwy dostęp do muzyki, a zespół zarabia. Korzystają obie strony, nie widzę w tym nic złego. BTW: nikt nie jest nieomylny, wszyscy popełniamy błędy. Kazik wiele zrobił dla muzyki i szanuję go jako artystę (i człowieka) Ale odnoszę wrażenie, że Twoja krytyka przekreśla jego cały wkład w muzykę, a to nie jest uczciwe. To tyle ode mnie.
by the grace of god almighty
and the pressures of the marketplace
the human race has civilized itself
it's a miracle
roger waters
and the pressures of the marketplace
the human race has civilized itself
it's a miracle
roger waters

