07-22-2005, 09:09 PM
Miriam napisał(a):The Doors... Klasyka. "Riders On The Storm" - tego utworu mogę słuchać non stop, dla mnie perełka. BTW: właśnie obejrzałam film Oliver'a Stone'a i jestem pod wrażeniem. Val Kilmer był bardzo przekonywujący jako Morrison. Narkotyki, sex, wizje; no i ta muzyka... To wszystko podkreśliło tragizm postaci Jim'a. Tak.. Przygnębiający to obraz, ale zarazem piękny i ma w sobie coś magicznego. Po obejrzeniu dzieła pana Stone'a głębiej zagłębię się w dyskografię Doorsów.A ja filmu nie miałem okazji oglądać, za to ostatnio w nocy włączam sobie płytę "L.A. Woman". Jakoś tak się przywyczaiłem
. "Riders On The Storm" wprost ubóstwiam. To jeden z lepszych utworów jaki kiedykolwiek powstał. Atmosfera niesamowita... Ech... Doorsi wspaniałych utworów mają wiele.

