07-15-2005, 07:35 PM
Przygodę z erpegami zacząłem od Warhammera - niestety skończyło się na kilku sesjach. Nie podobało mi się w podręczniku niemal wszystko. Profesje beznadziejne, mechanika skopana, nie było klimatu 'herosowania'
Pochłonęło mnie DnD. Niestety też na kilka sesji. Przemłóciłem sporo kasy, a system okazał się cholernie cukierkowy :/
Teraz grywam w Wampira: Mroczne Wieki. I jest świetnie. Nastrój grozy, brak bohaterskich wyczynów jest w sam raz. Jednakże jako, że zacząłem zbierać na poważniej Warhammera Fantasy Battle, chcę jeszcze raz spróbować WFRP. Teraz drugą edycję.
Nie mam zamiaru grać superbohatera. Wydaje mi się, że już skapowałem o co chodzi w tym uniwersum. Jest inne. Orginalne.
Nie miałem w rękach jeszcze drugiej edycji. Ale jestem pewien, że większości fanów starej nie zadowoli. Główną rolę odegra tu sentyment i pamięć o genialnym systemie w jaki się grało jako pierwszy.
Pochłonęło mnie DnD. Niestety też na kilka sesji. Przemłóciłem sporo kasy, a system okazał się cholernie cukierkowy :/
Teraz grywam w Wampira: Mroczne Wieki. I jest świetnie. Nastrój grozy, brak bohaterskich wyczynów jest w sam raz. Jednakże jako, że zacząłem zbierać na poważniej Warhammera Fantasy Battle, chcę jeszcze raz spróbować WFRP. Teraz drugą edycję.
Nie mam zamiaru grać superbohatera. Wydaje mi się, że już skapowałem o co chodzi w tym uniwersum. Jest inne. Orginalne.
Nie miałem w rękach jeszcze drugiej edycji. Ale jestem pewien, że większości fanów starej nie zadowoli. Główną rolę odegra tu sentyment i pamięć o genialnym systemie w jaki się grało jako pierwszy.

