07-12-2005, 02:16 PM
hehehe
mocne
a znacie to?
umarly 4 zakonnice no i juz stoja przed bramami nieba i rozmawiaja ze swietym Piotrem, on mowi: "oto miska z woda swięcona niech kazda z was wlozy tu czesc ciala ktora dotykala meskiego czlonka" no to pierwsza zakonnica wklada jeden palec, druga juz cala reke, w tym momencie czwarta krzyczy: "jak ta trzecia wlozy tu dupe to ja tego do ust nie wezme"

jeszcze jeden:
jasio pojechal na swoje pierwsze w zyciu kolonie no i przyszla noc - maly chlopczyk bal sie sam spac wiec plakal, przychodzi do niego pani wychowawczyni i pyta co sie stalo jasio odpowiada "no bo mamusia zawsze pozwala mi ze soba spac w nocy a sam sie boje", "nie jasiu ze mna nie mozesz spac" mowi pani "to nie wypada" ale jasio dalej placze wiec pani w koncu zgodzila sie
lezy maly jasio kolo pani wychowawczyni i dalej placze - pani pyta: "co sie stalo jasiu?" jas na to: "no bo mamusia zawsze pozwala mi sie do siebie rpzytulic w nocy a tak sam to sie boje" pani mowi ze nie ze to nie wypada ale juz dla spokoju w koncu zgodzila sie zeby jasio sie do niej przytulil
lezy maly jasio przytulony do pani wychowawczyni i dalej placze - pani pyta: "co sie stalo jasiu?", jas odpowiada "no bo mamusia mi zawsze pozwala wlozyc sobie paluszek w pempuszek" pani troche zla nie zgadza sie mowi ze w zadnym wypadku ale jas coraz bardziej placze wiec zmeczona pani juz dla swietego spokoju mowi: "no dobrze jasiu mozesz wlozyc paluszek w pempuszek"
lezy maly jas z pania wychowawczynia przytulony do niej juz spokojny nie placze, po chwili pani krzyczy "JASIU ALE TO NIE JEST PEMPUSZEK" a jas na to "a to nie jest paluszek
" 
mocne
a znacie to?umarly 4 zakonnice no i juz stoja przed bramami nieba i rozmawiaja ze swietym Piotrem, on mowi: "oto miska z woda swięcona niech kazda z was wlozy tu czesc ciala ktora dotykala meskiego czlonka" no to pierwsza zakonnica wklada jeden palec, druga juz cala reke, w tym momencie czwarta krzyczy: "jak ta trzecia wlozy tu dupe to ja tego do ust nie wezme"

jeszcze jeden:
jasio pojechal na swoje pierwsze w zyciu kolonie no i przyszla noc - maly chlopczyk bal sie sam spac wiec plakal, przychodzi do niego pani wychowawczyni i pyta co sie stalo jasio odpowiada "no bo mamusia zawsze pozwala mi ze soba spac w nocy a sam sie boje", "nie jasiu ze mna nie mozesz spac" mowi pani "to nie wypada" ale jasio dalej placze wiec pani w koncu zgodzila sie
lezy maly jasio kolo pani wychowawczyni i dalej placze - pani pyta: "co sie stalo jasiu?" jas na to: "no bo mamusia zawsze pozwala mi sie do siebie rpzytulic w nocy a tak sam to sie boje" pani mowi ze nie ze to nie wypada ale juz dla spokoju w koncu zgodzila sie zeby jasio sie do niej przytulil
lezy maly jasio przytulony do pani wychowawczyni i dalej placze - pani pyta: "co sie stalo jasiu?", jas odpowiada "no bo mamusia mi zawsze pozwala wlozyc sobie paluszek w pempuszek" pani troche zla nie zgadza sie mowi ze w zadnym wypadku ale jas coraz bardziej placze wiec zmeczona pani juz dla swietego spokoju mowi: "no dobrze jasiu mozesz wlozyc paluszek w pempuszek"
lezy maly jas z pania wychowawczynia przytulony do niej juz spokojny nie placze, po chwili pani krzyczy "JASIU ALE TO NIE JEST PEMPUSZEK" a jas na to "a to nie jest paluszek
" 

