07-10-2005, 04:32 PM
Ja się dzisiaj rozpłynąłem przy "Starless". Ten temat przypomniał mi, że dawno King Crimson nie słuchałem i tak wszystko co ich mam sobie później przesłuchałem. Ma to swój klimat, który mi odpowiada.
A co do "Epitaph" - wiadomo, świetny utwór.
A co do "Epitaph" - wiadomo, świetny utwór.

