07-09-2005, 04:20 PM
Ja bym musiał moją wcześniejszą listę uzupełnić... A jednego z wymienionych wyrzucić, bo kompletnie nie wiem dlaczego kiedyś wyminiłem Hammeta ;/, dziwne, dziwne.
Tak więc na dzień dzisiejszy lista wyglądałaby tak (kolejność przypadkowa):
1. David Gilmour (Pink Floyd)
2. John Frusciante (RHCP)
3. Adam Jones (Tool)
4. Slash (Guns)
5. Omar Rodriguez (The Mars Volta)
6. Tom Morello (RATM/Audioslave)
7. Steven Wilson (Porcupine Tree)
8. Eric Clapton (faktycznie nie wiem jak o nim można było zapomnieć)
Pewnie i tak kogoś ważnego znów pominąłem, ale cóż...
Tak więc na dzień dzisiejszy lista wyglądałaby tak (kolejność przypadkowa):
1. David Gilmour (Pink Floyd)
2. John Frusciante (RHCP)
3. Adam Jones (Tool)
4. Slash (Guns)
5. Omar Rodriguez (The Mars Volta)
6. Tom Morello (RATM/Audioslave)
7. Steven Wilson (Porcupine Tree)
8. Eric Clapton (faktycznie nie wiem jak o nim można było zapomnieć)
Pewnie i tak kogoś ważnego znów pominąłem, ale cóż...

