07-05-2005, 06:23 AM
Ja natomiast rozumuję tak (pewnie już ktoś podobnie pisał, ale nie jestem pewien, bo nie śledziłem rozmowy na bieżąco): Co miesiąc przeznaczam jakąś tam sumę (najcześciej) 5 dych na zakup orginalnych płyt. Najczęściej wydaję je na polskie wydawnictwa, żeby wspieraćrodzimy rynek. To, czego nie mogę sobie kupić, ściągam przez neta w OLBRZYMICH ilościach. Bo niestety nie będę wydawał więcej niz 50zl/mies.z moich przychodów. Tych płyt, których nie kupię orginalnych, nie znalbym w ogole. I nie widze tu jakiegos okradania, bo to jest wybor nie pomiedzy kupieniem orginału a sciagnieciem (to jest kradziez, jakbym nic nie kupował i te 50zl mies. przeznaczyl na cos innego), tylko pomiedzy sciagnieciem z neta a w ogole ni poznaniem plyty (wykonawca nic nie traci).
Cytat:mam 16 lat a miesiecznie zrabiam około 350 zł sprzedajac i kupujac karty Magic the Gathering wiec niewidze wiekszego problemu ..No to fantastyczna przygoda, mam 17 lat i nie bardzo mam czas na prace.

