07-03-2005, 11:46 AM
Czekałam na ich występ kilka godzin, ale było warto. Wrażenia nieziemskie. To co pokazał Gilmour i spółka to istny majstersztyk. David nie zagrał na gitarze - on po niej płynął. A jego śpiew - przyniósł ukojenie. Cały koncert, (mimo, że krótki) był magiczny. Siedziałam przed telewizorem jak zahipnotyzowana. Mam nadzieję, że będzie mi jeszcze dane zobaczyć i usłyszeć ich na żywo. Po prostu klasa sama w sobie. Czapki z głów!
by the grace of god almighty
and the pressures of the marketplace
the human race has civilized itself
it's a miracle
roger waters
and the pressures of the marketplace
the human race has civilized itself
it's a miracle
roger waters

