06-28-2005, 02:27 PM
Możesz wyjaśnić o co konkretnie chodziło Ci, gdy przywołałeś sprawę Tool'a i Keenana? Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, ale masz na myśli, że gdyby odszedł zespół rozpadłby się?
Sam nie nad tym zastanawiałem mówiąc szczerze... Carey, Jones i Chancellor są na tyle dobrymi muzykami, by tworzyć coś dalej, ale czy robiliby to dalej pod postacią Tool'a już bez Keenana? Trudno powiedzieć. Wtedy na pewno zespół straciłby coś charakterystycznego, to co właśnie ten świetny wokalista wnosi jako frontman - coś co sprawia, że muzyka zespołu przesączona jest emocjami i tak na odbiorcę działa.
Sam nie nad tym zastanawiałem mówiąc szczerze... Carey, Jones i Chancellor są na tyle dobrymi muzykami, by tworzyć coś dalej, ale czy robiliby to dalej pod postacią Tool'a już bez Keenana? Trudno powiedzieć. Wtedy na pewno zespół straciłby coś charakterystycznego, to co właśnie ten świetny wokalista wnosi jako frontman - coś co sprawia, że muzyka zespołu przesączona jest emocjami i tak na odbiorcę działa.

