06-26-2005, 12:51 AM
KelThuz napisał(a):...fakt. panstwo wchodzi nasze zycie i widze male szanse zeby ta machine powstrzymac. mysle ze siedzimy w tym za gleboko zeby sie cofnac tak po prostu. a panstwo jako takie potrafi sie bronic i to calkiem niezle...
jesli chodzi o hamowanie rozwoju przez panstwo to wytlumacz mi co masz na mysli...
w jaki spposob panstwo stoi na drodze mojego indywidualnego rozwoju? panstwo moze mnie hamowac i w pewien sposob uciskac ale nie jest w stanie mnie calkiem zatrzymac. tak mysle...
to na pewno zalezy tez od tego o jakim rozwoju mowimy....
chociaz wedlug mnie wiekszym zagrozeniem niz panstwo jest popkultura masowa i powszechne nastawienie na krotkotrwala przyjemnosc i maxymalna konsumpcje (nie lubie tego slowa bo jest strasznie wyswiechtane ale dobrze opisuje zjawisko). wielkie pranie mozgu przez media rozrywką na coraz to nizszym poziomie zeby dotrzec do jak najwiekszej liczby odbiorcow. oglupiac trzeba bo im glupsi tym latwiej im wmowic ze potrzebuja nowy blyszczacy samochod albo kur'wa wanne z hydromaszem. ze nie wspomne o wyborczym cyrku... czemu nie, mozna sobie jezdzic wygodnym autem ale jezeli jest to cel naszego zycia to cos jest chyba nie tak. a takich ludzi jest sporo. sukces finansowy jako wartosc sama w sobie... kreowanie sztucznych potrzeb ktorych zaspokajanie tak nas absorbuje ze nie mamy czasu zyc. podstepna zamiana pojec: zyc=konsumowac...
w porownaniu z tymi wszystkimi nacierajacymi zewszad agresywnymi przekazami czysty halas jest piekny i oczyszczajacy. niweluje wszystkie komunikaty, osmiesza je...
stad powszechny zabieg unicestwiania halasem przemowien politykow. od razu staja w innym swietle...
co do wzorcow to ich nie potrzebuje. trzeba wyzbyc sie wszelkich uwarunkowan a nie jeszcze dokladac nowe...
mowiac "w necie" mialem na mysli p2p nie www...
skoro moge dostac opisy stopni gd przeznaczone do wewnetrznego uzytku albo szczegolowy komentarz do ksiegi prawa to te teksty tez gdzies znajde...
a do tekstow i ich rozumienia to az takiego problemu mysle nie ma... nie sa bog wie jak skoplikowane. u dij jest np duzo czytelnych odniesien do Crowleya, chocby "...love is the law, love under will..." i "...the heart of the master guides me..." z kawalka rule again,
a takie "... is it ever so wrong to dare to be strong..." Wakeforda tez nie jest chyba jakims szyfrem...
aczkolwiek przyznaje nie siedze jakos specjalnie w tych klimatach (ideologii) i moge jakies subtelnosci przeoczyc...
ha! rozpisalem sie troche...

a na koniec zacytuje pana Akite:
"If by noise you mean uncomfortable sound, then pop music is noise to me."
edit:
znow zapomnialem o czosnku i musialem sie go pozbyc...

