06-24-2005, 01:29 PM
Larax ----> to oczywiste żę nie wiesz co może być ciekawego w pankowej muzie. Po co w ogóle pierdolić takei bzdety? Przecież to norma że jednemu siępodoba to, drugiemu tamto, a fakt że nei jesteś w stanie dociec co możę być atrakcyjnego w rzeczach które ci się nei podobają świadczy o twoim ograniczeniu. To tak jakbyś pisał że jesteś wyznacznikiem wyszukanego smaku, że niepojęty jest dla ciebie fakt żę komuś coś się podoba podczas gdy ty nic w tym nie widzisz. To ograniczenie. Myslę zę najprostszym wyjaśnieniem ci co mozę być w tej nucie, co przyciąga tłumy brudasów będzie stwierdzenie, że do pogo nie trzeba zbyt wiele... Żadne wyszukane solówki nie pasują do tego tańca. w założeniu pank był tylko sposobem na wyrażeniem siebie. To bezpośrednia szczerość tej muzy jest taka rozpieralająca. Otwarcie przyznaje żę nie brzmi najlepiej, ale chodzi o to by dobrze się bawić przy samym graniu, a jeśli się komus te brzdęki spodobają to już całkiem git. Dla smakosza mogę powiedzieć żę to nie jest muzyka, to zabawa w muzykę. Ja natomiast jestem zdania że nawet stukanie palcami w klawiaturę potrafi być muzyką jeśli tylko przynajmniej jedna osoba to stwierdzi.
Co do tekstów to po części się zgadzam z tym rozdzieleniem muzy od przekazu. Większość pankowych kapel śpiewa o jakichś ideologicznych gównach, które sam nei wiem czy są tak dla jaj, na zasadzie buntu, pod publikę, czy możę oni na serio wierzą w te bzdury. Najczęściej z tego co przez te lata zaobserwowałem są one wynikiem pozerstwa. Akurat w przypadku dezertera (nie wliczajac 2 ostatnich płyt) to teksty maja w sobie coś co dopełnia ich muzę. Dam jako przykład jedną z wielu moich ulubionych piosenek dezeusza:
Gorąca jak płomień wypala dogmaty,
Burzy porządek, podwarza zasady,
Niszczy reguły obala schematy,
Zimna jak ostrze podcina podstawy,
Atakuje dotkliwie, zadaje rany,
Zawsze do końca broni swej sprawy,
Zwykle skazana na nieistnienie
Uparcie wrasta w jałową ziemie.
Heeeeerrrreeeeezzzzzjjjjjjjjaaaaaaa.....
Płoń heretyku w ogniu prawdy,
Płoń heretyku w ogniu władzy.
Zawsze w imię najświętrzej sprawy
Płoń odmieńcu jeśli chcesz odmiany.
Płoń odmieńcu na stosie prawa
Jeśli do końca chcesz bronić swej wiary,
A jeśli się zaprzesz dosięgnie cię łaska
Powtarzaj wtedy Ziemia jest płaska...
Ziemia jest płaska...!
W momencie w którym podkreśla wielokrotnie na koniec piosenki słowa "Ziemia jest płaska" nie raz mi ciary po plerach galopcem zapierdalają (trza tu dodać że dezertera znam nie od wczoraj, jest on ze mną od początku mojej brudnej drogi, a piesna nadal mnie rajcuje). Oczywistym jest że to nei wynika z kunsztu wokalnego (
) a właśnie z treści tekstu. Ale w sumie widze żę rzadko tekst tak do mnie trafi by wywołać takie emocje. słucham też i kapel które teksty mają albo przesiąknięte pozerstwem, lub czymś czego kompletnie nie popieram, tylk ozę na koncerty nei jeżdżę po to by tekstów posłuchać. Słucham głównie panka, oi, ska, rac itd. itp. czyli w skrucie pisząc roka
Jak mi cos podleci to też se posłucham siakiegoś kiczu z radia, czy emtiwi i możę to być coś nie koniecznie z zakresu gitar i perkusji, ale też kompletnei elektroniczne brzmienie.
Tak więc co do tekstów to zgodzę sie co do większości pankowych kapel, ale przypadku dezertera to tylkoe nieliczne teksty są denne
Co do tekstów to po części się zgadzam z tym rozdzieleniem muzy od przekazu. Większość pankowych kapel śpiewa o jakichś ideologicznych gównach, które sam nei wiem czy są tak dla jaj, na zasadzie buntu, pod publikę, czy możę oni na serio wierzą w te bzdury. Najczęściej z tego co przez te lata zaobserwowałem są one wynikiem pozerstwa. Akurat w przypadku dezertera (nie wliczajac 2 ostatnich płyt) to teksty maja w sobie coś co dopełnia ich muzę. Dam jako przykład jedną z wielu moich ulubionych piosenek dezeusza:
Gorąca jak płomień wypala dogmaty,
Burzy porządek, podwarza zasady,
Niszczy reguły obala schematy,
Zimna jak ostrze podcina podstawy,
Atakuje dotkliwie, zadaje rany,
Zawsze do końca broni swej sprawy,
Zwykle skazana na nieistnienie
Uparcie wrasta w jałową ziemie.
Heeeeerrrreeeeezzzzzjjjjjjjjaaaaaaa.....
Płoń heretyku w ogniu prawdy,
Płoń heretyku w ogniu władzy.
Zawsze w imię najświętrzej sprawy
Płoń odmieńcu jeśli chcesz odmiany.
Płoń odmieńcu na stosie prawa
Jeśli do końca chcesz bronić swej wiary,
A jeśli się zaprzesz dosięgnie cię łaska
Powtarzaj wtedy Ziemia jest płaska...
Ziemia jest płaska...!
W momencie w którym podkreśla wielokrotnie na koniec piosenki słowa "Ziemia jest płaska" nie raz mi ciary po plerach galopcem zapierdalają (trza tu dodać że dezertera znam nie od wczoraj, jest on ze mną od początku mojej brudnej drogi, a piesna nadal mnie rajcuje). Oczywistym jest że to nei wynika z kunsztu wokalnego (
) a właśnie z treści tekstu. Ale w sumie widze żę rzadko tekst tak do mnie trafi by wywołać takie emocje. słucham też i kapel które teksty mają albo przesiąknięte pozerstwem, lub czymś czego kompletnie nie popieram, tylk ozę na koncerty nei jeżdżę po to by tekstów posłuchać. Słucham głównie panka, oi, ska, rac itd. itp. czyli w skrucie pisząc roka
Jak mi cos podleci to też se posłucham siakiegoś kiczu z radia, czy emtiwi i możę to być coś nie koniecznie z zakresu gitar i perkusji, ale też kompletnei elektroniczne brzmienie. Tak więc co do tekstów to zgodzę sie co do większości pankowych kapel, ale przypadku dezertera to tylkoe nieliczne teksty są denne
[inwizobol mołd]Jam jest siewcą uśmiechów, a mordy smutne mem gruntem ornym, na którem krzak bananowca owocem nie skąpi[/inwizobol mołd]

