11-18-2005, 05:53 PM
Nie, ja tego występu tak nie oceniam - w zupełności mnie zadowolił, mówiąc szczerze bardzo go przeżywałem, bo wiedziałem, że kolejnej okazji na obejrzenie PF na żywo mogę już nie mieć.
A co do The Who to w zupełności się zgadzam, to był jeden z lepszych, jeśli nie najlepszy występ w ramach "Live 8", a nie wiadomo dlaczego przez niewiele osób został doceniony.
A co do The Who to w zupełności się zgadzam, to był jeden z lepszych, jeśli nie najlepszy występ w ramach "Live 8", a nie wiadomo dlaczego przez niewiele osób został doceniony.

