06-20-2005, 03:44 PM
Dla mnie Punk to bycie sobą... wyrażenie swoim wyglądem i zachowaniem swoich uczuć... sprzeciwianie się temu światu i jego kłamstwom... wyrażanie siebie i brnięcie w niezbadaną przyszłość a nie stanie biernie w miejscu z załamanymi rękami...
Lepiej grzeszyć i żałować, niż żałować, że się nie grzeszyło...

