06-19-2005, 02:32 PM
Ja zaczynałem słuchać Green Day od płyty "Dookie", ale nie podnieciłem się tym. Brzmiało to tak, jakby chłopaki nie pogli się zdecydować pomiędzy słodkim popikiem a punk rockiem.
"American Idiot" zmienił mój stosunek do tego zespołu. Dobry, dojrzały album. Podoba mi się na przykład ten niby-koncept.
"American Idiot" zmienił mój stosunek do tego zespołu. Dobry, dojrzały album. Podoba mi się na przykład ten niby-koncept.
"Przemoc jest najwyższą formą sztuki"

