06-13-2005, 04:08 PM
Valhalla napisał(a):mi sie dzis snilo ze chcialam schwarzennegera (dobrze napisalam?) zabic. Najpierw wbijalam w niego drut do szycia w okolice serca i to wiele razy potem walilam jego glowa o sciane, ale jakos nie chcial umrzec. A potem poszlam od ojca pistolet pozyczyc, ale mi nie dal wiec na koncu musialam pana Arnolda dusic wlasnorecznieale nie umral..
Bo to Terminator przecież to jak miał umrzeć?!
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo


ale nie umral..