06-12-2005, 08:27 PM
aXe Rose napisał(a):deathless napisał(a):Ale tak już definitywnie. Pół paczki które jeszcze miałem, wyrąbałem prosto do ogniskaaXe Rose napisał(a):A ja dzisiaj rzuciłem palenie![]()
![]()
dzisiaj? a to łał.a zapalniczkę demonstracyjnie rozwaliłem o kamień
Żeby rzucić palenie trzeba mieć jakiś silny bodziec: np. mój stary rzucił palenie, bo raz jak miał zapalenie płuc i se zakurzył, to się prawie przekręcił, a mama oduczyła się palić, jak miała iść na 3 miechy do szpitala, gdzie przez 1,5 miesiąca praktycznie nie mogła wstawać, więc stwierdziłą że nie będzie się ukrywa ćz kurzeniem jak gówniarze po kiblach... wytrzymuje już 4 rok. Pociesze Cię - po dwóch latach płuca wracają do normy
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo


