06-12-2005, 04:37 PM
Requiem for a Dream... eh, oglądałem ten film, wywarł na mnie ogromne wrażenie, genialnie opowiedziana historia, film daje do myślenia, to jeden z tych filmów po obejrzeniu których niewiadomo co ze sobą zrobić, po zakończeniu filmu, cały czas rozmyślałem, nad nim, jeden z najdramatyczniejszych filmów jakie widziałem, film, o niespełnionych marzeniach, z jednej strony jest piękna miłość, z drugiej za to, strach, wstyd, ból... i jeszcze ta genialna muzyka, ci którzy wolą obejrzeć jakiś film z treścią zamiast następnej rzeszy Matrixów, powinni sięgnąć po ten film.
bring it on

