06-11-2005, 12:25 PM
Ja nie potrafie. Przecież tak właściwie nikt nie jest do końca zły, albo do końca dobry. Właściwie najpierw jak to przeczytałam przyszło mi do głowy "dobra", ale sekundę później, że jedank "zła". Dosyć trudno jest też podać definicję dobra, czy zła... Ktoś zły to dla mnie osoba, która robi straszne rzeczy krzywdzące innych, ale bez żadnych zachamowań i nie mająca później żadnych wyrzutów sumienia... A dobro... Chyba być do końca dobrym oznacza nigdy nie popełniać świadomie złych czynów, bardziej sie martwić o innych niż o siebie i pomóc każdemu kto o to poprosi- umieć się poświęcić dla innych... A czasem to jest bez sensu, więc może być do końca dobrym, znaczy być po prostu głupim?? :?
"...jam jest Lilith, jam jest pierwsza z pierwszych, jam jest Asztarte, Kybele, Hekate, jam jest Rigatona, Epona, Rhiannon, Nocna Klacz, kochanka wiatru.
Czcijcie mnie w głebi serc waszych, składajcie ofiare z aktu miłosći i rozkoszy... "
Czcijcie mnie w głebi serc waszych, składajcie ofiare z aktu miłosći i rozkoszy... "

