06-07-2005, 06:26 PM
Wertera czytałem co drugą, czy co trzecią stronę. Z tego powodu za pierwszym razem umknął mi moment samobójstwa
. Musałem potem jeszcze raz końcókwkę przeczytać. :? Smuta okrutna ta książka.
. Musałem potem jeszcze raz końcókwkę przeczytać. :? Smuta okrutna ta książka.
"Marysia mała pierdolca miała, pierdolca jasnego jak śnieg.
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."


