06-04-2005, 11:05 PM
jak widać szkoła też się do czegoś przydaje. Czasem
Tylko ciężko z kredkami się rozłożyć na ławce, bo nauczyciel zauważał. Za dużo tego. Więc to co tworzyłam w szkole było raczej ołówkiem albo żelpenem. Ale za to tradycja ciągnie się od podstawówki :] (w pedałówie to i kredki rozkładałam).
Teraz na studiach też będę na 'lekcjach' rysować. Oj tak, podejrzewam nawet, że trochę mnie to zmęczy =D
Tylko ciężko z kredkami się rozłożyć na ławce, bo nauczyciel zauważał. Za dużo tego. Więc to co tworzyłam w szkole było raczej ołówkiem albo żelpenem. Ale za to tradycja ciągnie się od podstawówki :] (w pedałówie to i kredki rozkładałam).Teraz na studiach też będę na 'lekcjach' rysować. Oj tak, podejrzewam nawet, że trochę mnie to zmęczy =D
Taki strach odczuwa się patrząc w mrok i widząc tam coś, co przymierza się, by cię pożreć

