06-04-2005, 06:30 PM
a ja czasami chodzę na basen. W zimie też, chociaż drożej wychodzi, bo przecież nie wyjdę z mokrymi kłakami na mróz
A zanim toto wysuszę to minuty lecą.
W lecie też czasami idę, bo już nie wiem gdzie gorzej :] Czy miejscowe jeziorka czy basen. Na basenie też raczej pływam na dłuższe dystanse (na odkrytych ciężko jednak tak robić) bo w jeziorach dostaję palpitacji serca jak widzę pod sobą trupio zielone, widmowe macki roślin sięgające po mnie
A zanim toto wysuszę to minuty lecą.W lecie też czasami idę, bo już nie wiem gdzie gorzej :] Czy miejscowe jeziorka czy basen. Na basenie też raczej pływam na dłuższe dystanse (na odkrytych ciężko jednak tak robić) bo w jeziorach dostaję palpitacji serca jak widzę pod sobą trupio zielone, widmowe macki roślin sięgające po mnie
Taki strach odczuwa się patrząc w mrok i widząc tam coś, co przymierza się, by cię pożreć

