06-01-2005, 04:14 PM
Co do nieskalanych duszyczek to jak byłem na Mysticu to właśnie na Kreatorze, w sektorze pod sceną, stał obok mnie tak 6-7 letni szkrab, był z rodzicami. Taki dzieciak, bolondynek w okularkach, szalał jak nakręcony
.Mama uczyła go jak robić diabła \m/, bo małemu ciągle kciuk na bok uciekał
. Rośnie nam nowe pokolenie, nie będzie tak źle z tym naszym metalowym giercowaniem
.Mama uczyła go jak robić diabła \m/, bo małemu ciągle kciuk na bok uciekał
. Rośnie nam nowe pokolenie, nie będzie tak źle z tym naszym metalowym giercowaniem
"Marysia mała pierdolca miała, pierdolca jasnego jak śnieg.
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."


