05-25-2005, 03:07 PM
Kamael napisał(a):[
Nie udało się poskładać zespołu w momencie śmierci ich managera, więc bardzo wątpliwe, by udało się teraz... Ale można sobie pomarzyć.
Ale Mason jakiś czas temu zagrał z Watersem... poza tym: co jak co, ale reaktywacja PF akurat moim zdaniem miałaby sens, bo panowie nie grają jakiegoś ostrego rocka, więc nie ma obaw że fizycznie nie dadzą rady(bo przyznacie, że 60 - letni Roger Daltrey[the Who] śpiewający "I hope I die before i get old" to już lekka groteska)
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

