08-13-2004, 12:12 PM
Sprawa jest taka ze z Floyd Rosem jest o wiele wiecej pieprzenia podczas wymiany strun.
Nikomu nie zycze zerwania struny na gitarze z Floydem podczas koncertu, 20min. jak w morde strzelil na zamiane.Wiaze sie to z tym ze Floyd ma takie napiecie ze trzeba wszystkie struny popuszczac i stroic zeby wszystko znowu gralo a w mostku stalym piec minut i tyle.
A poza tym to wiadomo ze Floyd jest lepszy, sam mam takiego w gitarze jeno z tej starszej wersji ale i tak pieknie sie sprawuje.
Nikomu nie zycze zerwania struny na gitarze z Floydem podczas koncertu, 20min. jak w morde strzelil na zamiane.Wiaze sie to z tym ze Floyd ma takie napiecie ze trzeba wszystkie struny popuszczac i stroic zeby wszystko znowu gralo a w mostku stalym piec minut i tyle.
A poza tym to wiadomo ze Floyd jest lepszy, sam mam takiego w gitarze jeno z tej starszej wersji ale i tak pieknie sie sprawuje.

