05-17-2005, 07:05 PM
Miriam napisał(a):No i przeczytałam. Wrażenia? Pozytywne. Im dalej czytałam, tym książka bardziej wciągała i się rozkręcała. Autor w ciekawy sposób przedstawił, swojego rodzaju, problem władzy oraz żądz i dzikich instyntków, które owa ze sobą niesie i prowadzi do tragedii. Klimatu dodaje otoczenie, w którym rozgrywa się akcja oraz bohaterowie (grupka dzieci na bezludnej wyspie) No i zakończenie - tutaj chyba nie mogło być lepiej. Podsumowując: "Władca much" to bez wątpienia powieść godna uwagi, aczkolwiek nie jest to arcydzieło.Arcydzieło na pewno nie, ale warto przeczytać. Końcówka rzeczywiście świetna. Podobał mi się sposób w jaki autor przedstawił sprawowanie władzy, problemy, które może ona wywoływać... To chyba największa, jak dla mnie, zaleta tej książki.

