05-16-2005, 08:05 PM
No i dorwałem "Voices In My Head"... 35 minut, ale w żadnym wypadku nie stracone. Z nowych utworów najbardziej spodobał mi się "Dna ts. Rednum or F. Raf" (cholera, o co w tym tytule chodzi?). Ogólnie wszystkie nowe są bardzo spokojne. Co do koncertowych - to aż mi żal, że jeszcze nie miałem okazji usłyszeć zespołu na żywo skoro tak dobrze im to wychodzi, a do tego to "voices in my head..." słyszalne w tle, a wykrzykiwane przez tłum... Ech...

