05-12-2005, 07:42 PM
Miriam napisał(a):To zdanie zapadło mi w pamięć... Wypowiedziane jakby z żalem...Kamael napisał(a):Miriam napisał(a):Oj, zdecydowanie. Chyba jedyna normalna jeśli można tak to ująć ;D Moim zdaniem najciekawsza.Normalny... Hmmm... Chyba można za takiego go uznać, ponieważ jego zachowanie jest jak najbardziej zrozumiałe, przynajmniej ja jestem w stanie szybko odczytać co tak naprawdę go dręczy. Inni bohaterowie i ich historie to sprawa niesamowicie pokręcona.
[o Yossarinie, gdy ten odmawiał lotów]
- Możliwe, że ten cholerny wariat jest tutaj ostatnim normalnym człowiekiem.
Miriam napisał(a):Ktoś kiedyś powiedział, że normalne jest to, co większosć społeczeństwa uznaje za normę. Jest w tym sporo racji. A odnośnie Yossariana. Wydaje mi się, że jego strach jest zupełnie uzasadniony, chyba jako jedyny zdaje sobie sprawę z wojny i co ona ze sobą niesie, dostrzega w niej absurd. Nie rozumiem natomiast tego, że Yossarian we wszystkich dopatruje wrogów czychających na jego życie (a może to skutek wojny?) W każdym razie ta postać nie jest dla mnie do końca rozszyfrowana. Poza tym, dość dziwnie wygląda na tle całego absurdu, który dzieje się wokół niego. Większość postaci jest ostro przejaskrawiona, a on się wybija. Dlatego zastanawiałam się czy można go nazwać normalnym.Na pewno jest to skutek wojny, to ona właśnie wywołuje w nim strach i chyba także manię prześladowczą. Yossariana dlatego można nazwać normalnym, ponieważ zachowuje się naturalnie w zaistniałej sytuacji, bez właśnie tego przejaskrawienia. Realnie patrząc na wojnę potrafi ocenić jej brutalność i bezsensowność.

