05-08-2005, 03:28 PM
Ale jak sama mówisz, atmosfera fajna. A u mnie? W moim państwowym liceum buduje się atmosferę z serii: nauczyciel twój największy nieprzyjaciel i oprawca - upierdoli ci resztę życia z uśmiechem od ucha do ucha, jeśli tylko będzie miał okazję.

