05-06-2005, 02:34 PM
co mysle o hh:
ktos cos sobie mowi, slychac w tle jakies stukanie, piski, ewentualnie zarysowany winyl. czlowiek bez wyraznej motywacji do sluchania kompozycji usypia. zaiste gatunek ten nadaje sie na opowiadanie bajek... Co z tego, ze jest on az przesycony glebokimi ,jak to mawiaja, przeslaniami (suczki te wasze sztuczki - ot, przyklad) skoro jego sposob przekazu nie jest w stanie nikogo zmotywowac do dzialania... no chyba ze komus wystarczaja monotonne, bezplciowe slowa i nic wiecej.
ktos cos sobie mowi, slychac w tle jakies stukanie, piski, ewentualnie zarysowany winyl. czlowiek bez wyraznej motywacji do sluchania kompozycji usypia. zaiste gatunek ten nadaje sie na opowiadanie bajek... Co z tego, ze jest on az przesycony glebokimi ,jak to mawiaja, przeslaniami (suczki te wasze sztuczki - ot, przyklad) skoro jego sposob przekazu nie jest w stanie nikogo zmotywowac do dzialania... no chyba ze komus wystarczaja monotonne, bezplciowe slowa i nic wiecej.
Wszyscy mnie wkurwiacie. wypierdalac.

