04-28-2005, 12:24 PM
Po pierwsze: The No-Mads, a nie No-Mad
Po drugie: to czyściutki thrash, a nie żaden enter chaos!(chyba że chodzi Ci o Nomad, ale tam śpiewa facet)
Po trzecie: "No hush till thrash" to obok "Crushing design" Horrorscope'a najlepsza polska thrashowa płyta
Po czwarte: na żywo zabijają
Po piąte: Nie inaczej!
Po drugie: to czyściutki thrash, a nie żaden enter chaos!(chyba że chodzi Ci o Nomad, ale tam śpiewa facet)
Po trzecie: "No hush till thrash" to obok "Crushing design" Horrorscope'a najlepsza polska thrashowa płyta
Po czwarte: na żywo zabijają
Po piąte: Nie inaczej!
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

