04-25-2005, 02:41 PM
Rumian napisał(a):led zeppelin - stairway to heaven
mam odruchy wymiotne jak to słysze
nie bierz tego do siebie
A ballad nie trawie, jak poiedział Angus Young, ballady są do dupy
a jeśli już toFlooded with vine - Acid drinkers
Nie mam za to nic do utworów typu "Epitaph" King Crimson, czy "51" TSA ale nazwanie ich "balladami" to chyba lekkie przegięcie... tak samo jak "fade to black"...dla mnie to smutne UTWORY, słowo "ballada" źle mi się kojarzą...
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

