04-28-2005, 07:45 AM
No bo widzisz ja sie nie intersuje scena death, a juz na pewno nie polska scena death z lat 90. Ale smiesza mnie posty, gdzie ludzie wyjezdzaja z jakas pokrzywiona nazwa i twierdza ze to legenda. Legenda (mimo ze za nimi nie przepadam, delikatnie mowiac) to moze byc Vader albo Behemoth, ktore znane sa na calym swiecie, ktore w jakis tam sposob wplynely na rozwoj metalu w Polsce, a nie jakies kapelki o ktorych sa 3 posty. Kumasz w czym rzecz? Oczywiscie maniacy gatunku nzaja te nazwy, ale ilu jest takich?
Na pohybel katolickiemu scierwu!!!

