04-08-2005, 12:16 PM
Aeroth napisał(a):Rasta
Do słonecznej jamajki, obity w czerwono-żółto-zieloną zbroję podpływa opalony, szeroko uśmiechnięty rastaman z długaśnymi i grubymi dreadami. Stanął na plaży i zauważył między palamami górę na którą prowadziły schody a na jej czubku namiot z flagą na maszcie zatkniętą. Począł on zmierzec w kierunku owej góry lecz na swej drodze spotkał *zielonego*,tym razem,smoka. Jako, że rasta nie obyty był ze smokami zrobił to co uznał za słuszne rzekąc: [uwaga dialogi!]
-bracie, niech ta oto ganja usunie ewentualne waśnie i niech zbliży nas do Jah!
Smok ochoczo przystąpił do propozycji zionąc lekko ogniem na lufkę,gdyż bibułki zamoczyły się rastamanowi gdy płynął. Po, którejś już kolejce obaj uśmiechnięci,palili dalej aż do momentu gdy smok ściągnął "kometę" i zajął się od środka. Miotał się straszliwie jednak rasta uznał, że jedynie dostal on napadu śmiechu. Wkrótce ze smoka pozostała tylko kupka popiołu. Wielce zasmucił się nasz Rasta jednak pod wpływem ganji spojrzał on znów na namiot na górze i ukazał on mu się wielkim domem Jah unoszącym się na obłokach. Skierował on w tym kierunku swe kroki i ujrzał wewnątrz księżniczke, wkrótce połączyła ich miłość do ganji jednak nie trwała ona długo, gdyż wszy zamieszkujące ich dready zajęły sie kolonizacją również innych części ich ciał aż w końcu zjadły ich żywcem.
Fin.
Widzisz: ani to zabawne, ani krótkie jak te poprzednie.
Mnie się tam podoba : P
Też bym coś napisałą, ale sama juz nie wiem o czym... I chyba tak nie umiem =]

