04-07-2005, 09:37 AM
Mona Lisa jest autoporterem, Leonardo był bardzo do owego obrazu przywiazany. Według mnie to zwykły, artystyczny sentyment do dzieła bez żadnych podtekstów czy "kodów". Da Vinvi jest geniuszem owianym legendą i tajemnicą, ale nie zapominajcie, że on sam tworzył wokół siebie tą mistyczną atmosferę z wiadomego powodu. Szyfrem moga być litery na jednym z jego projektu miasta idealnego, litery te są odwrócone jak w lustrzanym odbiciu. Tak banalne a jednak zmusza to myslenia nad tym wszystkim.

